Jest to zupa, którą Japończycy spożywają właściwie codziennie, niezależnie od pory dnia, nawet na śniadanie. Tradycyjną Miso-shiro przygotowuje się ją na bazie „dashi” z dodatkiem pasty sojowej miso. Dashi to mieszanka wiórków ryby bonito oraz wodorostów kombu. Drugi główny składnik, czyli pasta miso, produkowana jest ze sfermentowanej soi i służy Japończykom jako baza do zup i sosów.
Żeby przygotować wegetariańską wersję zupy miso, rezygnujemy z dashi na rzecz tego, co w naszej kuchni najlepsze – gotujemy bulion warzywny. Żeby zupa spełniała wszystkie nasze potrzeby, dodajemy do niej rozgrzewające i przeciwzapalne składniki: czosnek, imbir oraz kurkumę. Ale to nie wszystko. Żeby danie było pełnowartościowe i zrównoważone, dodajemy również tofu. Pozostałe składniki to już kwestia naszych upodobań. Ważne jest, by pozostać wiernym japońskiej tradycji, według której dodatkowe składniki zupy powinny odzwierciedlać aktualną porę roku. U mnie odzwierciedlają głównie stan lodówki, więc w mojej miso znajdziecie cukinię, marchewkę, kapustę pak-choi, pieczarki oraz zielona dymkę.
Rolki
Niepozorna miso to idealne rozwiązanie na posobotnie ciężkie poranki, ale również na pełnowartościowy obiad – wystarczy ugotować makaron, dodać tofu i cieszyć się uzdrawiającą mocą tego wyjątkowo prostego japońskiego dania.
Detoksowa zupa miso z warzywami
alt=”przepis-na-zupe-miso” />
Zdjęcie: Karolina Piwowar
Zupa miso z warzywami – składniki:
- 2 łyżki oliwy,
- 1 spora cebulka szalotka,
- 1 łyżeczka świeżo startego imbiru,
- 3 ząbki czosnku,
- 2 marchewki
- 1 cukinia,
- 1,5 l wody (6 szklanek),
- 5 łyżek pasty miso,
- 200 g tofu,
- łyżeczka kurkumy,
- kilka sztuk pieczarek brunatnych,
- kilka liści kapusty pak-choi,
- cebulka dymka ze szczypiorem.
Zupa miso z warzywami – przygotowanie:
W dużym garnku rozgrzewamy oliwę i dodajemy do niej posiekaną cebulkę. Czekamy, aż zmięknie i lekko się zrumieni, co jakiś czas mieszając. Po około 3-4 minutach dodajemy starty imbir oraz czosnek drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę. Lekko rumienimy, a następnie dodajemy połowę warzyw, czyli 1 marchewkę i pół cukinii, pokrojone w większe kawałki. Całość zalewamy wodą i doprowadzamy do wrzenia, gotując na średnim ogniu pod przykryciem.
Tak przygotowany wywar przecedzamy przez dość drobne sito. Z klarownego bulionu odmierzamy szklankę do miseczki i dodajemy do niej pastę miso oraz kurkumę. Mieszamy i wlewamy do pozostałego bulionu. Doprowadzamy do wrzenia. W tym czasie pozostałe warzywa, tj. marchewkę oraz cukinię kroimy w cienkie słupki, zaś pieczarki w cienkie plasterki. Składników nie wrzucamy do bulionu, a gotujemy je na parze (na bulionie) pod przykryciem. Marchewkę przez ok. 2-3 minuty, a potem dodajemy grzyby i cukinię i gotujemy jeszcze przez około minutę, tak by pozostały al dente.
W tym czasie odsączamy tofu na ręczniku papierowym i kroimy w kostkę o boku ok. 1-1,5 cm. Jeśli chcemy, możemy przygotować makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu. Może to być makaron soba lub udon, w zależności od naszych upodobań.
Na miseczkę wykładamy makaron, tofu, ugotowane na parze warzywa i całość zalewamy bulionem. Dodajemy kilka liści pak-choi oraz świeżo posiekaną cebulkę dymkę i szczypior.
Karolina Piwowar – kreatywny żarłok ze spontanicznym, ale nieco melancholijnym podejściem do gotowania. Prowadzi bloga Vegeaddicted – prawie wegańskiego, bo nie wyobraża sobie soboty bez jajecznicy. Poza kuchnią rozkochana w podróżach z plecakiem, dobrym designie, który sama stara się tworzyć, i recyklingu starego na nowe.