Przejdź do treści

Racjonalne podejście do jedzenia podczas świąt. Dietetyk radzi, jak znaleźć złoty środek

stół świąteczny
zdjęcie: iStockphoto.com
Podoba Ci
się ten artykuł?

Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej. To czas, gdy jemy znacznie więcej niż zazwyczaj. Jak racjonalnie podejść do jedzenia podczas świąt, znaleźć złoty środek i czy warto wrzucić na luz? Hello Zdrowie rozmawia z dietetyk Iwoną Wanat, również o tym, skąd mamy problem z jedzeniem i dlaczego nie warto popadać w obsesję. 

Urszula Gruszka: Racjonalne podejście do jedzenia w święta, czy jest to możliwe?

Iwona Wanat: Jak najbardziej jest to możliwe. Święta to okres kilku dni, podczas których spotykamy się z rodziną, przyjaciółmi i trzymanie się wówczas diety lub liczenie kalorii jest czymś, co może negatywnie wpłynąć na nasze samopoczucie. Dodatkowo presja rodziny „no zjedz jeszcze kawałeczek” nie pomaga nam w racjonalnym podejściu.

Zatem racjonalne podejście do jedzenia to sztuka odmawiania?

Ja bym powiedziała, że racjonalne podejście do jedzenia to sztuka wyborów. Jeśli sami przyrządzamy posiłek dla rodziny, mamy wpływ na jakość naszych posiłków. Możemy wówczas wybrać zdrowsze zamienniki wysokokalorycznych lub niezdrowych produktów, albo wybrać sposób przyrządzenia, co ma bardzo duże znaczenie. Zamiast smażenia – pieczenie lub gotowanie. Zamiast majonezu – jogurt naturalny lub grecki. Zamiast tłustych smażonych mięs – więcej zup i warzyw.

Zobacz także: pieczone warzywa w trzech odsłonach

A w sytuacji, w której jesteśmy gościem i nie mamy wpływu na dobór składników, sposobu przygotowania?

Jeśli jesteśmy gośćmi, również mamy wybór. W sytuacji, w której cały stół jest zastawiony i samodzielnie decydujemy o posiłku, wybierajmy racjonalnie – czyli najzdrowsze opcje lub tzw. „mniejsze zło”. Dobrze jest zacząć od spożycia zup lub warzyw. Wówczas nasz żołądek będzie wypełniony i zapewni nam to sytość na dłuższy czas. Tradycyjne polskie dania świąteczne mogą być nie tylko pyszne, ale także zdrowe i niskokaloryczne. Ryba pieczona lub w galarecie, barszcz czerwony na zakwasie, kompot z suszu – to są zdrowe, pełnowartościowe posiłki. Natomiast w sytuacji, w której gospodarz ma przygotowane zestawy dań, które lądują na naszym talerzu, możemy wówczas decydować o ilości, jaką zjemy. Możemy także taki posiłek rozłożyć w czasie, nie musimy się spieszyć, zwłaszcza że rodzinne spotkania trwają dłuższy czas, niż tradycyjny obiad lub kolacja.

kutia

Czym powinniśmy popijać posiłek? Ma to znaczenie?

Na wielu świątecznych stołach alkohol jest pewną normą, bo dla wielu osób jest to radosny, rodzinny czas, czyli okazja do świętowania. Najlepszym rozwiązaniem jest picie wody, najlepiej z cytryną, która wspomoże układ trawienny, a także napary ziołowe. Jeśli zdecydujemy się na alkohol, pamiętajmy o umiarze i wyborze tzw. „mniejszego zła”. Symboliczna lampka wytrawnego wina będzie bardzo dobrym wyjściem z sytuacji, w której nie musimy się tłumaczyć dlaczego nie pijemy i obalać zarzuty o potencjalnej ciąży (śmiech).

Wiele osób dbających o sylwetkę obawia się o przytycie, czy słusznie?

Jeśli przez cały rok dbamy o zdrowe odżywianie i aktywność fizyczną, nie mamy czego się obawiać. Kilka dni pofolgowania sobie z dietą nie będzie miało znaczącego wpływu na naszą sylwetkę, o ile będą to dwa dni a nie dwa tygodnie. Racjonalne podejście do jedzenia to zdrowe podejście, z dystansem do siebie, przecież nie zawsze musimy być na 100 procent. Czasem można po prostu odpocząć od tempa i presji jaką sobie sami narzucamy, a święta są do tego dobrą okazją. Ważne, aby nie przesadzić i aby czuć się dobrze. Jeśli kompulsywne jedzenie po miesiącu liczenia kalorii sprawi, że nasze samopoczucie pogorszy się, to znak, że nasza relacja z jedzeniem nie jest prawidłowa.

Racjonalne podejście do jedzenia to zdrowe podejście, z dystansem do siebie, przecież nie zawsze musimy być na 100 procent. Czasem można po prostu odpocząć od tempa i presji jaką sobie sami narzucamy, a święta są do tego dobrą okazją

Dlaczego tak wiele osób ma złą relację z jedzeniem?

Może wynikać to z wielu czynników, między innymi: z dzieciństwa, z niskiego poczucia własnej wartości, z zakrzywionego obrazu własnego wizerunku, kompleksów. Bardzo wiele kobiet przychodzi do dietetyka mówiąc „całe życie jestem na diecie”, a potem te same kobiety czują obniżone samopoczucie na myśl o świątecznym stole i chęci zjedzenia tych wszystkich pyszności, tłumacząc się „przecież należy mi się”. Następnie święta mijają, a postanowieniem noworocznym jest zrzucenie 10 kilogramów, bo przecież w święta tyle się jadło.

 

"Jedzenie jest jak plaster na trudne emocje i jednocześnie jest najczęściej nadużywanym środkiem uspokajającym"

Z jednej strony racjonalne podejście, z drugiej strony to szczególny rodzinny czas. Czy to jedzenie jest tak dużym problemem?

Jeśli dla kogoś myśl o świątecznym jedzeniu nie jest kłopotliwe, tzn. nie odczuwa niepokoju na myśl, że może przytyć, albo ile kilokalorii ma dany produkt lub danie, to oznacza zdrową relację i wówczas nie jest to problem. Ale proszę zauważyć, jak wiele osób wyszukuje w Internecie porad: „jak nie przytyć podczas świąt”, „jak wrócić do formy po świętach” i to jest zastanawiające. To przedstawia się w taki sposób, jakby święta były maratonem jedzenia i leżenia jednocześnie, gdzie chcemy prześcignąć wszystkich członków rodziny i zjeść jak najwięcej. W rzeczywistości powinniśmy mieć normalny stosunek – mieć zdrowe nawyki i z troski o swoje zdrowie wybierać to, co najlepsze dla siebie. Na co dzień odżywiając się zdrowo, w serwowaniu sobie deseru lub próbowaniu ciast, nie ma nic złego.

Podsumowując, jaki jest złoty środek w świątecznym celebrowaniu?

Jeśli chcemy czuć się dobrze, pamiętajmy o zdrowym podejściu do żywienia, na co dzień i również w święta. To czas, aby spotkać się z bliskimi i wystarczy, że zjemy jedną kolację, nie trzy. Ważne jest także nawodnienie i w ramach rodzinnej integracji – wskazany jest spacer po kolacji.

W rzeczywistości powinniśmy mieć normalny stosunek – mieć zdrowe nawyki i z troski o swoje zdrowie wybierać to, co najlepsze dla siebie. Na co dzień odżywiając się zdrowo, w serwowaniu sobie deseru lub próbowaniu ciast, nie ma nic złego

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

Podoba Ci
się ten artykuł?