Przejdź do treści

6 sposobów jak nie zmarnować zdrowego potencjału sushi

Tekst o zasadach zdrowego jedzenia sushi. Na zdjęciu: Talerz sushi na różowym stole - HelloZdrowie
6 sposobów jak nie zmarnować zdrowego potencjału sushi Pexels.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Sushi zjadamy zwykle jako zwiniętą w płat wodorostów porcję ryżu, ryby lub owoców morza, z warzywnym dodatkiem, np. świeżym ogórkiem lub awokado. Samo zdrowie? Niekoniecznie. Bez wdrożenia kilku zasad możemy trafić na niezłą minę.

Ryby to, jak wiadomo, doskonałe źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, które wpływają korzystnie na serce, mózg i kości. Znanych jest wiele badań potwierdzających, że odpowiednia ich ilość w diecie może chronić również przed nowotworami. Oprócz zdrowych tłuszczów, ryby są również pełne innych dobrodziejstw: witaminy D, selenu, jodu, fosforu, fluoru, magnezu i wapnia. I co ważne, dostarczają nam białka.

W przypadku wodorostów nori na szczególną uwagę zasługuje zawartość jodu – jeden płat nori uzupełnia niemal całość dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek. Oraz magnezu, potasu, witamin C i A, których także w glonach nie brakuje. Nori są do tego niskokaloryczne.

Ryż z kolei da nam energię na długo, bo jest przede wszystkim źródłem węglowodanów złożonych. Ugotowany będzie dostarczał kwasu foliowego, niacyny i witaminy B1, selenu oraz magnezu.

Co zrobić, by nie zepsuć potencjału sushi?

Ogranicz sosy

Sushi serwowane w restauracjach, kupione w supermarkecie czy nawet przygotowywane w domu to często nie tylko ryż, warzywa, ryby czy krewetki i liście nori. Nierzadko możemy znaleźć w nich różnorodne sosy i dressingi, np. na bazie majonezu, z dodatkową zawartością soli, tłuszczu i cukru. Trzeba o tym pamiętać, gdy zdecydujemy się na takie podrasowane maki. Zwróćmy uwagę w menu na określenia „pikantne”, „kremowe” czy „chrupiące” sushi – w środku mogą być ciężkostrawne i tłuste sosy. Jeśli nie mamy pewności, zapytajmy obsługę lokalu o składniki. Sos sojowy powinny sobie odpuścić osoby z nadciśnieniem. Jest w nim sporo sodu, a ten, jak wiadomo, powinien być ograniczany do minimum.

Zwracaj uwagę na składniki

Tym razem jednak nie chodzi tylko o dodatkowe sosy. W rozmaitych odmianach sushi możemy znaleźć smażony bekon lub inne tłuste dodatki. Sprawdźmy zawartość soli i cukru. Smak ryżu podkręcany jest często nie tylko octem ryżowym, ale i solą oraz cukrem. Krótko mówiąc, to, czy sushi jest zdrowe, zależy od tego, co się w nim kryje. Smażony bekon nawet w sushi będzie nadal smażonym bekonem…

Zrezygnuj ze smażonego sushi

Niektóre rodzaje sushi są poddawane smażeniu w głębokim oleju. Zdecydowanie zdrowsza będzie wersja świeża. Smażenie może i sprawia, że to, co jemy, jest smaczniejsze, to jednak dodatkowy tłuszcz i kalorie.

Sięgaj po sushi z mniejszą porcją ryżu

Ryż jest najtańszym składnikiem sushi, nic więc dziwnego, że niektórzy nadrabiają nim braki. Ryba z kolei nie rozpieszcza portfela, więc bywa, że jest jej najmniej. Dodatkowa porcja ryżu to także potencjalnie dodatkowa porcja octu, soli i cukru.

Wybieraj lepsze ryby

Niestety, choć ryby generalnie są zdrowymi składnikami diety, to w zależności m.in. od ich pochodzenia, mogą przynosić więcej szkody niż pożytku. Problemem jest np. zawartość w ich mięsie groźnych związków: rtęci, polichlorowanych bifenyli, difenyloeterów PBDE i innych. Najmniej rtęci mają łosoś, krewetki, przegrzebki, kalmary i sardynki, ostrygi i tilapia. Ryby o wysokiej zawartości tego metalu ciężkiego to makrela królewska, halibut i tuńczyk. Warto sprawdzić pochodzenie ryby – te z hodowli nie powinny mieć pasożytów, jednak mogą zawierać pozostałości środków przeciwdrobnoustrojowych. Świeża ryba, o czym warto pamiętać, nie powinna mieć mocno “rybiego” zapachu. Świadczy on o tym, że czas jej przydatności najprawdopodobniej już minął.

Zwróć uwagę na higienę

Niezależnie od tego, jak zdrowe będą składniki sushi, bez odpowiedniej czystości przygotowania możemy zapomnieć o pozytywach. Jedząc sushi sporządzone w nieodpowiednich warunkach, narażeni jesteśmy na infekcje wywołane przez rozmaite patogeny, np. norowirusa oraz wirusa żółtaczki typu A. Jedzmy w dobrych miejscach, śledźmy opinie, sami dbajmy o czystość podczas przechowywania składników i przyrządzania sushi.

Jeśli będziemy się trzymać tych zasad, zdrowotny potencjał coraz chętniej goszczącego na naszych stołach sushi nie zostanie na pewno zmarnowany. Jeżeli tylko mamy taką możliwość, możemy ze spokojem jeść to azjatyckie danie regularnie.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: