Przejdź do treści

Mateusz Kusznierewicz zachęca do „nudnej” diety. Udowadnia, że tak można szybciej schudnąć

Mateusz Kusznierewicz
Fot. MWMedia
Podoba Ci
się ten artykuł?

„W świecie, w którym żyjemy, gdzie co chwila pojawiają się przed naszymi oczami wysokokaloryczne opcje, różnorodność stwarza okazję do odejścia od zamierzonego planu”  – zauważa w swoim poście Mateusz Kusznierewicz, żeglarz sportowy, mistrz olimpijski i szkoleniowiec. Opowiada o tym, jak przed laty pomogła mu monotonna dieta i odwołuje się do wyników nowego badania, które potwierdza, że „nudna” dieta jednak ma zalety.

Mateusz Kusznierewicz: przewidywalnie nie znaczy niesmacznie

„Mój dietetyk nauczył mnie jedzenia dzień w dzień tego samego. Był to czas kampanii olimpijskiej do Pekinu. Lata 2004-2008. Przewidywalne i dobrze dobrane w proporcjach odżywczych (błonnika, białek, tłuszczy i węglowodanów) posiłki zdejmowały z mojej głowy zadanie wymyślania nowych potraw i kolejnej decyzji, którą musiałbym podejmować” – wspomina Mateusz Kusznierewicz w swoim poście w mediach społecznościowych.

Jak dodaje, to, że jego posiłki były powtarzalne, wcale nie oznaczało, że były niesmaczne. Sportowiec wybrał do jadłospisu swoje ulubione potrawy, tj. omlet z warzywami i awokado, owsiankę z orzechami, suszonymi owocami i pestkami, rybę z ryżem i warzywami, spaghetti z lekkim, białym mięsem w sosie pomidorowym oraz owoc na deser.

„Stosowałem tę praktykę tylko podczas regat. (…) A teraz ciekawostka: niedawno przeprowadzono badania, z których okazało się, że osoby stosujące bardziej powtarzalną i przewidywalną dietę straciły na wadze o 37 proc. więcej niż osoby, które częściej zmieniały posiłki. Artykuł opublikowany przez American Psychology Association wyjaśnia, że ukrytą zmienną w wielu nieudanych dietach jest zmęczenie decyzyjne” – pisze Kusznierewicz.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Mowa o badaniu przeprowadzonym przez psycholożkę Charlotte Hagerman z Drexel University i jej zespół. Wzięło w nim udział 112 osób z nadwagą lub otyłością, które uczestniczyły w programie behawioralnego odchudzania. Swoje jadłospisy zapisywały w dziennikach żywieniowych, które później analizowali eksperci.

Zwracali między innymi uwagę na to, jak często w diecie uczestników pojawiają się te same posiłki i produkty oraz jak to wpływa na postępy w redukcji masy ciała. Po 12 tygodniach wyciągnęli wnioski.

Okazało się, że u osób, które jadły codziennie ponad 50 proc. tych samych produktów, spadek masy ciała wyniósł średnio 5,9 proc. A u tych, których dieta była bardziej różnorodna, utrzymywał się on na poziomie 4,3 proc.

Starszy mężczyzna soli potrawę

Rutyna w diecie może pomóc

Skąd taka różnica w wynikach? Jak wyjaśnia Charlotte Hagerman, skrócenie procesu decyzyjnego w planowaniu posiłków może sprawić, że odchudzanie będzie łatwiejsze. Mniejsza liczba wyborów żywieniowych to mniej okazji do podejmowania impulsywnych decyzji i sięgania po mniej wartościowe produkty.

„W obecnych realiach zdrowe jedzenie wymaga ciągłego wysiłku i samokontroli. Tworzenie rutynowych schematów żywieniowych może to ułatwić i sprawić, że dobre wybory staną się bardziej automatyczne” – zaznacza naukowczyni.

Autorzy badania zwracają uwagę też na to, że dzięki powtarzalnym produktom i posiłkom w diecie lepiej się orientujemy, ile mają one kalorii. Co istotne, ciągła ekspozycja na te same bodźce smakowe może też sprawić, że szybciej uzyskamy uczucie sytości i rzadziej będzie nas kusić, żeby traktować jedzenie jako nagrodę.

na zdjęciu: Katarzyna Błażejewska-Stuhr - Hello Zdrowie

Każdy wybór to test silnej woli

„W świecie, w którym żyjemy, gdzie co chwila pojawiają się przed naszymi oczami wysokokaloryczne opcje, różnorodność stwarza okazję do odejścia od zamierzonego planu. Każdy nowy wybór to kolejny moment, w którym trzeba wykazać się silną wolą, a siła woli jest ograniczonym zasobem dla wielu osób” – zauważa w swoim poście Mateusz Kusznierewicz.

Jednocześnie prosi odbiorców o to, żeby nie traktowali jego wpisu jako argumentu przeciwko różnorodności dań i  spożywaniu szerokiej gamy owoców, warzyw i produktów pełnowartościowych.

„Napisałem (…) o tym, ponieważ zauważyłem dodatkową korzyść ze stosowania 'nudnej diety’. Jak widać, może to pomóc nie tylko w sporcie, ale też w codziennym życiu” – zwraca uwagę mistrz olimpijski.

Bez względu na to, czy nasza dieta jest mniej czy bardziej różnorodna, nie możemy zapominać o tym, żeby w posiłkach znalazły się wszystkie składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Niechlubnym przykładem „monotonnej diety” jest Victoria Beckham, która, jak podają media, od ponad 25 lat stosuje bardzo rygorystyczną dietę. Na lunch albo kolacje je ten sam posiłek: grillowaną rybę i warzywa gotowane na parze, a na śniadanie pije zielone smoothie.

Dietetycy, m.in. Michał Wrzostek, zwracają uwagę na to, że choć produkty, które spożywa, są bardzo zdrowe, to w jej jadłospisie brakuje wielu cennych składników spożywczych, a to może prowadzić do niedoborów. Gwiazda wykluczyła z diety między innymi mięso, nabiał i jajka. Bardzo mocno ograniczyła też spożycie węglowodanów.

Autorzy nowego badania podkreślają, że na dłuższą metę mniej różnorodna dieta może być nudna, a przez to trudna do utrzymania. Ale być może w chwilach wytężonej pracy bądź natłoku obowiązków domowych, może być to dobry wybór. Najważniejsze to nie popadać ze skrajności w skrajność i nie nakładać na siebie presji, że każdy posiłek musi być inny albo… taki sam. Bo jedzenie to przecież ma być przyjemność.

 


Źródło: 

„Do Routinized Eating Behaviors Support Weight Loss? An Examination
of Food Logs From Behavioral Weight Loss Participants”, Charlotte J. Hagerman i in., American Psychological Association, 2026

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

Podoba Ci
się ten artykuł?