Dieta bulionowa – hit czy kit?
Już nie dieta Sirt, na której schudła Adele, jest najbardziej popularna w Hollywood. Teraz czas na dietę bulionową! Gwyneth Paltrow i Salma Hayek okrzyknęły ją „alternatywą dla botoksu”, a Halle Berry twierdzi, że to największy sekret jej urody. Czy dieta bulionowa jest jednak bezpieczna? Pod lupę wzięła ją dietetyczka Anna Reguła. Ekspertka wymieniła najważniejsze zasady, którymi kierują się osoby na tej diecie:
- trwa 21 dni,
- to połączenie diety paleo (5 dni) z postem przerywanym (2 dni),
- w czasie postu spożywa się 300-500 kcal pochodzących z bulionu kostnego,
- dozwolona są woda i herbata ziołowa, które „mają pomóc oszukać głód”,
- w czasie pozostałych 5 dni pije się 1-3 szklanki bulionu i można wzbogacić dietę o ryby, drób, wołowinę, zielone warzywa liściaste, warzywa niskoskrobiowe, oliwę, orzechy makadamia i awokado,
- zakazane są: nabiał, cukier, zboża, alkohol, ziemniaki (za wyjątkiem batatów), rafinowane węglowodany, sztuczne słodziki, napoje gazowane, oleje roślinne (w tym rzepakowy) i żywność przetworzona.
Dietetyczka swoją opinię na temat tej diety wyraża bardzo stanowczo: „Dieta jest nieracjonalna, sprzeczna z nauką i światowymi wytycznymi”.
„Dieta bulionowa wprowadza nielogiczne restrykcje, nie uczy zdrowych nawyków i prowadzi do efektu jo-jo. Nie szukaj kolejnej diety cud. Nie tędy droga” – apeluje Reguła na swoim profilu na Instagramie.
Rolki
Anna Reguła
Anna Reguła to dyplomowana dietetyczka prowadząca w mediach społecznościowych profil pod nazwą „niekoniecznie_dietetycznie”. Zajmuje się układaniem planów dietetycznych oraz prowadzeniem szkoleń z zakresu odżywiania. Jej konto na Instagramie obserwuje 247 tys. osób. Ekspertka wydała też książkę „Ach ten cukier”, w której wyjaśnia zgubną rolę cukru w naszym życiu.
Rozwiń