Mięso produkowane w laboratorium to przyszłość?
Jak podkreślają autorzy badania, produkowanie mięsa z komórek zwierzęcych w laboratorium może rozwiązać problemy etyczne, środowiskowe i zdrowotne, które wiążą się z konwencjonalną produkcją mięsa.
Do tej pory udawało się jedynie odtwarzać mięso mielone. Teraz naukowcy z Europejskiego Laboratorium Biologii Molekularnej (EMBL) w Barcelonie chcą pójść o krok dalej.
„Kolejnym wyzwaniem (…) jest to, jak produkować steki strukturalne zamiast mielonego mięsa. Zaimplementowanie różnych typów komórek do tkanki mięśniowej jest kluczem do bardziej precyzyjnego odtworzenia steków” – czytamy w czasopiśmie „Nature”, w którym opublikowano wyniki badania.
Zespół naukowców udowodnił, że komórki macierzyste pochodzące z bydła mogą nie tylko przekształcać się w różne inne typy komórek, ale również mają umiejętność samodzielnego łączenia się w trójwymiarowe struktury przypominające żywe tkanki.
Rolki
Jakie będzie mięso przyszłości?
W ciągu zaledwie 15 dni badaczom udało się stworzyć trójwymiarowe struktury, zbudowane na wzór tkanek, o grubości 0,6 mm. Włókna mięśniowe współistniały w nich z neuronami rdzenia kręgowego i sieciami naczyń krwionośnych.
Tym samym badacze z EMBL udowodnili, że wcale nie jest konieczne ręczne łączenie różnych rodzajów komórek, żeby uzyskać efekt budowy strukturalnej mięsa. I choć wyhodowane tkanki są bardzo małe i wciąż potrzebne są metody, aby stworzyć większe struktury, to osiągnięcie opisane w „Nature” jest ogromnym krokiem naprzód.
Rozwiń
Choć do tego, aby jedzenie steka z laboratorium stało się codziennością, jest jeszcze bardzo daleko. Największą przeszkodą są ogromne koszty przemysłowej produkcji mięsa. Ostatnio jednak jest już coraz więcej wsparcia finansowego dla startupów rozwijających technologię tzw. mięsa komórkowego. A to dlatego, że takie firmy mogą liczyć zarówno na wsparcie Unii Europejskiej, która kładzie teraz silny nacisk na tego typu projekty, jak i prywatnych inwestorów.
Według raportu globalnej firmy doradztwa strategicznego Kearney w 2040 roku mięso z tradycyjnych hodowli będzie odpowiadać jedynie za 40 proc. rynku mięsnego. Pozostałe 35 proc. zajmie mięso z hodowli laboratoryjnej, a 25 proc. – roślinne zamienniki. Odkrycie naukowców z Europejskiego Laboratorium Biologii Molekularnej (EMBL) w Barcelonie na pewno zbliża nas do tej perspektywy.
Źródło: „Nature”