Przejdź do treści

„Coraz więcej produktów zmniejsza swoją gramaturę, nie zmieniając przy tym ceny”. Katarzyna Bosacka pokazuje spryt producentów

"Coraz więcej produktów zmniejsza swoją gramaturę, nie zmieniając przy tym ceny". Katarzyna Bosacka pokazuje spryt producentów / istock
Couple choosing jar of marmalade, reading nutrition label
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

Podczas zakupów spożywczych zauważyłaś, że twój ulubiony serek zmniejszył swoją objętość, nie zmieniając przy tym ceny? To coraz częstsze działania producentów. O tym, jakie chwyty wykorzystują, pisze Katarzyna Bosacka na swoim profilu na Instagramie. 

Produkty zmniejszają swoją gramaturę

„Ostatnio dostałam od was bardzo dużo wiadomości i zdjęć, w których pokazujecie, że coraz więcej produktów zmniejsza swoją gramaturę, nie zmieniając przy tym ceny” – pisze Katarzyna Bosacka na swoim profilu na Instagramie.

I dodaje: „Zobaczcie, jacy ci producenci są sprytni!”. 

„Serek po lewej stronie waży 220 g i zawiera 11 g białka, z kolei ten po prawej z uwagi na to, że się zmniejszył do 200 g, to ilość białka pozostała w nim ta sama (5,3 g/100 g), ale w takiej objętości jest to 12 g (czym oczywiście producent chwali się na opakowaniu)” – wyjaśnia Katarzyna Bosacka.

Dalej dziennikarka prezentuje przykład makaronu spaghetti, który zmniejszył się z 500 g do 400 g. Katarzyna Bosacka na tapet wzięła też soki warzywne.

„Na pierwszy rzut oka butelka soku warzywnego po prawej stronie jest wyższa od tej po lewej, ale kiedy wczytamy się w gramaturę na 'cenówkach’, okazuje się, że to produkt po prawej stronie jest mniejszy – waży 300 ml, a ten po lewej 330 ml (węższa szyjka butelki sprawia wrażenie wyższego produktu), cena oczywiście ta sama” – pisze.

Zjawisko downsizingu

Jak wyjaśnia Katarzyna Bosacka, zjawisko to nazywa się downsizingiem i polega na potajemnym zmniejszaniu opakowania, nie zmieniając przy tym ceny. Choć, jak widać na załączonych przez nią zdjęciach – bywa i tak, że opakowania pozostają niezmienne, za to ilość produktu wewnątrz ulega uszczupleniu.

„Wygląda na to, że to sposób producentów żywności na inflację… bo praktyka trwa od lat, ale teraz się nasiliła…” – dodaje ekspertka.

Na koniec swojego wpisu Katarzyna Bosacka zadała pytanie: co ostatnio was zaskoczyło, jeżeli chodzi o wielkość opakowań żywności?

„Masło!!!! Z 200 g zrobiło się nagle 175 g – w Leclercu – wygląda dokładnie jak stara kostka, można się nabrać”,

„Czekolady Wedla to teraz 80 g”,

„Chusteczki nawilżane Kindii gorzej, bo cena do góry, a chusteczki rozmiarowo mniejsze”,

„Zauważyłam to przy mleku dla dzieci Nan pro z 800 na 650 g. Myślałam, że coś mi się pomyliło, ale niestety nie. Oczywiście cena ta sama”,

„Herbata Saga, było 100 torebek, teraz 90” – czytamy w komentarzach.

Katarzyna Bosacka – kim jest?

Katarzyna Bosacka – dziennikarka telewizyjna i prasowa, autorka i współautorka programów „Wiem, co jem”, „Wiem, co kupuję”, „O, matko!”, „Co nas truje?”, „Gwiazdy od kuchni”. Autorka wielu książek o tematyce poradnikowej. Jej profil na Instagramie obserwuje ponad 77 tys. osób.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: