Go to content

Migrena zabiera ci trzy dni z życia? Przyjrzyj się swojemu menu!

Kobieta stoi w kuchni, pije kawę i patrzy w telefon

Migrena zabiera ci trzy dni z życia? Przyjrzyj się swojemu menu!/ iStock

„Istnieje grupa produktów, które zaleca się ograniczyć, jeśli dokuczają nam bóle migrenowe” – zaznacza dietetyczka kliniczna Joanna Dauksza. Ekspertka wymienia produkty spożywcze, na które należy uważać, jeśli migrena jest częstą towarzyszką dnia.

Udostępnij
Przeczytasz w 4 min

Obserwuj swój organizm

Nie tylko brak snu, zmiana pogody czy zmęczenie powodują rozwój migreny. Na świecie choruje na nią miliard ludzi, w Polsce cierpi na nią ponad 3 mln kobiet w wieku produkcyjnym. Migrena to poważna choroba, której towarzyszą nudności, nadwrażliwość na światło i dźwięki, wymioty i ból często przewyższający ból porodowy. Ból jednostronny, pulsujący, który może trwać nawet przez 3 dni bez przerwy, wykluczając nas w tym czasie z życia. Można jednak znacznie wpłynąć na częstotliwość występowania migreny dzięki odpowiedniej diecie.

Problem ten poruszyła na swoim profilu na Instagramie dietetyczka kliniczna Joanna Dauksza, autorka profilu na Instagramie „Dieta z przyjemnością”. Jak zaznacza, migrena zaliczana jest do tzw. pierwotnych bólów głowy. Oznacza to, że jej wystąpienie nie ma podłoża chorobowego.

Aktualnie metody leczenie migreny obejmują podawanie leków przeciwbólowych w czasie napadu.

Etiologia tego schorzenia nie jest do końca znana. Migreny nie można też całkowicie wyleczyć. W dużej mierze bazujemy przy tym schorzeniu na wnikliwej obserwacji własnego organizmu – dodaje ekspertka.

Rolki



Dieta a migrena

Szukając winowajcy migreny, należy przyjrzeć się więc swojemu menu. „Istnieje grupa produktów, które zaleca się ograniczyć, jeśli dokuczają nam bóle migrenowe” – zaznacza Dauksza. Specjalistka podkreśla również, by założyć sobie dzienniczek żywieniowy i zapisywać wszystko to, co jemy w ciągu dnia. W ten sposób najszybciej można sprawdzić, które produkty spożywcze należy wyeliminować ze swojej diety.

Na które produkty uważać?

1. Produkty bogate w aminy biogenne – (…) związki biologicznie aktywne, powstające naturalnie w wyniku wielu przemian aminokwasów – histydyny, tyrozyny i tryptofanu oraz w produktach spożywczych na drodze fermentacji, starzenia się i dojrzewania.”

  • tyramina: banany, awokado, pomidory, papryka, kapusta, szpinak, żółte sery, piwo, wino, kiszona kapusta, salami oraz fermentowane produkty sojowe (zawierają tyraminę w dużych ilościach),
  • histamina: truskawki, owoce cytrusowe, pomidory, owoce morza, ananasy, kiwi, orzechy, kapusta kiszona, sery dojrzewające, ryby i owoce morza zepsute lub źle przechowywane, ocet, piwo, wino czerwone, alkohol i leki,
  • tryptamina: żółte sery, mięso i wędliny, ryby, orzechy i migdały.

2. Kofeina – znajdziecie ją w kawie, czekoladzie, napojach energetycznych i napojach typu coca-cola czy yerba mate. Ciekawostką dla niektórych z was pewnie jest fakt, że kofeina może być także w lekach przeciwbólowych. Na bóle migrenowe lepiej więc nie stosować leków, które mają w nazwie „max” lub „extra”, bo często mają kofeinę w swoim składzie i zamiast pomóc, mogą nasilić objawy.

3. Alkohol – nawet 30 proc. osób cierpiących na migreny deklaruje, że alkohol wywołuje napad bólu. Ból może wywoływać etanol zawarty w alkoholu (prowadzi do odwodnienia), wyżej opisane aminy, siarczyny lub flawonoidy fenolowe.

4. Kwasy tłuszczowe – zauważono, że dieta niskotłuszczowa powoduje obniżenie częstości, czasu trwania i intensywności bólu migrenowego.

5. Aspartam (E951) – może być odpowiedzialny za nasilanie bólu migrenowego; jednak badania pokazują, że musiałby on być stosowany długotrwale (ponad 2 tygodnie lub dłużej) w dawce >30mg/dobę; znajdziecie go przede wszystkim w produktach typu „zero”, „light”, gumach do żucia

– wymienia dietetyczka.

Warto także pamiętać, że każdy jest inny. Należy więc obserwować swój organizm i powoli eliminować produkty.  „Jest to kwestia bardzo indywidualna. Żadne produkty nie powinny być więc eliminowane, jeśli nie powodują nasilenia bólów migrenowych” – zaznacza dietetyczka.

„Dieta z przyjemnością”

Za profilem „Dieta z przyjemnością” stoi mgr Joanna Dauksza, która jest dietetykiem klinicznym. Sprawia, że dieta to przyjemność, jak sama o sobie pisze. Zarówno w mediach społecznościowych oraz na blogu dzieli się swoją wiedzą. Jej profil na Instagramie obserwuje ponad 11 tys. osób.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Powiązane tematy: