Przejdź do treści

Dietetyk – zawód do zadań specjalnych

Ilustracja: Julia Szostak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Olej z nasion chia – właściwości i skutki uboczne
Mąka sezamowa – zastosowanie, jak zrobić ją samodzielnie
Nie tylko picie kawy. Sprawdź czego jeszcze nie warto robić na pusty żołądek
Mąka z amarantusa – właściwości, indeks glikemiczny
Carpaccio, trufle, pudding. Przepisy na 3 desery z awokado

Parafrazując klasyka, można zapytać: co ty wiesz o pracy dietetyka? Czy słusznie uważasz go za żandarma, który wypunktuje dietetyczne wpadki, produkuje gotowe jadłospisy, narzuci, co, ile i kiedy masz jeść?

Kiedy prowadzę warsztaty na temat zdrowego odżywiania z dziećmi, na początku spotkania pytam ich, czy wiedzą, czym zajmuje się dietetyk. Za każdym razem jestem pozytywnie zaskoczona ich przemyślanymi odpowiedziami, które uwzględniają prawie wszystkie aspekty mojej pracy. A jak myślicie, jak to jest z dorosłymi?

Dietetyk – to wie prawie każdy – pomaga osobom z nadwagą zrzucić nadprogramowe kilogramy, ale nie jest to jego jedyne zadanie. Pomaga również zdobyć dodatkowe kilogramy osobom, które są zbyt szczupłe i mają problemy z przybraniem masy ciała. Zapominamy często, że niektórzy dietetycy specjalizują się w dietoterapii, czyli pomagają w procesie leczenia dietą w różnych chorobach, np. niedoczynności tarczycy, nowotworach, alergiach czy chorobach autoimmunologicznych. Są też dietetycy, którzy specjalizują się w ustalaniu sposobu żywienia sportowców. Dietetycy sportowi pomagają również prawidłowo się odżywiać osobom bardzo aktywnym, które dzięki ich pracy mogą osiągać lepsze wyniki przy zwiększonym wysiłku. Ale dietetyk to też (a może przede wszystkim) edukator, czyli ktoś w rodzaju nauczyciela, ktoś, kto prowadzi swoich podopiecznych przez zawiłości wyborów żywieniowych do momentu, kiedy sami są w stanie sobie radzić.

A jak wygląda praca dietetyka w wyobrażeniach osób dorosłych?

Gdy podczas towarzyskiej rozmowy mówię, że jestem dietetykiem, od razu na pierwszy plan wychodzi temat odchudzania, słyszę opinie typu: „Ty to musisz znęcać się nad ludźmi, nie pozwalasz im nic jeść”; „To ty jesz ziemniaki? One są takie kaloryczne”; „Przy tobie boję się cokolwiek zjeść. Pomyślisz, że jestem strasznym obżartuchem…”. Podczas porady dietetycznej zaś, gdy spotykam się z klientami, którzy chcą zrzucić parę zbędnych kilogramów, widzę przerażenie w ich oczach. Często dzielą się ze mną swoimi przemyśleniami i obawami, że przed nimi już tylko same restrykcje i zakazy, ważenie i mierzenie jedzenia, czyli męczące ograniczenia. Ale czy to prawda?

Zmiana nawyków jest bardzo niewygodnym procesem. Jedzenie to spora część naszego życia codziennego. Spotkania rodzinne oznaczają zwykle wielogodzinne rozmowy przy suto zastawionym stole. Wyjście na kawę z koleżankami wiąże się z kuszeniem tłuściutkimi ciastkami w ulubionych kawiarniach. Lunch w pracy kończy się na zamówieniu makaronu z sosem serowym w pobliskiej stołówce. A urodziny koleżanki to częstowanie ciastem i cukierkami, czyli kolejna okazja do zerwania z wcześniejszymi postanowieniami. Cały czas jesteśmy bombardowani pokusami, wystawiani na próbę w kwestii łamania ustalonych zasad, przeciągani na ciemną, słodką i tłustą stronę mocy.

Dla mnie praca dietetyka zawsze wiązała się z ważną misją do spełnienia. Za swoje priorytetowe zadanie uważam przekazywanie wiedzy dotyczącej zdrowej, zrównoważonej diety – uświadamianie innym, jak poprzez właściwe odżywianie się możemy wpłynąć na nasze zdrowie i zdrowie naszych najbliższych, jak możemy zapobiegać wielu chorobom poprzez prawidłową dietę. Chcę pokazywać, że zdrowo nie oznacza nudno, niesmacznie, mało, trudno, źle, niewygodnie. Może być zaskakująco przyjemnie, pysznie i bezboleśnie. Duża część sukcesu na drodze do zdrowszej diety zależy od nastawienia, zmiany przekonań, podniesienia świadomości, uważnej analizy zachowań i działań, a także determinacji we wprowadzeniu zmian. Trzeba być gotowym na przemeblowanie codziennego życia. Dlatego dietetyk bywa też psychologiem. Pracuje nad motywacją klientów-pacjentów.

Po co o tym piszę?

Chciałbym, żebyśmy my, dietetycy, nie kojarzyli się tylko z żandarmami karzącymi surowym słowem za dietetyczne wpadki, masowo produkującymi gotowe jadłospisy, które narzucają, co, ile i kiedy masz jeść, potworami cieszącymi się z wpadki i chichoczącymi przy każdym waszym potknięciu. My pomagamy w drodze do zdrowia! Jesteśmy w stanie dostosować nasze działania do klienta i do rodzaju jego problemów, a rozpisanie jadłospisu nie jest jedyną formą pomocy. Możemy pracować nad zmianą nawyków żywieniowych. Pomagać małymi krokami iść w stronę zdrowszej diety, która ma zostać na zawsze, a nie tylko na chwilę. Dzielimy się materiałami edukacyjnymi ze sprawdzoną wiedzą, a nie ściągniętą z pierwszej lepszej strony internetowej. Podpowiadamy, jak sobie radzić w momentach kryzysowych, dajemy zadania do wykonania, zwiększające świadomość na temat zachowań, które powinniśmy zmienić.

Kiedy rozpoczynam współpracę z moimi podopiecznymi, proszę o spisanie trzydniowego jadłospisu (zapewne większość dietetyków tak robi). Po co? Przede wszystkim chcę ustalić, jak wygląda jedzeniowa sytuacja. Na podstawie takich notatek mogę zobaczyć, jak dużo trzeba zmienić w diecie albo jeśli niewiele jest do poprawy, ustalam jedynie małe korekty, które wystarczą, żeby dieta była dobrze zbilansowana. Spisanie przez klienta jadłospisu nie jest łatwym zadaniem. Po pierwsze, zabiera trochę czasu, a po drugie, widać czarno na białym małe i większe grzeszki żywieniowe. Połowa osób, które wyrażą chęć współpracy z dietetykiem, po tym pierwszym zadaniu „wymięka” i rezygnuje. Po prostu nie jest jeszcze gotowa na zmiany. W książce „Siła nawyku” Charlesa Duhigga opisano badanie z 2009 roku, w którym osoby otyłe miały zapisywać, co jadły przez przynajmniej jeden dzień w tygodniu. Po sześciu miesiącach trwania badania osoby zapisujące, co jedzą, straciły na wadze dwa razy więcej niż te, które nie wypracowały nawyku robienia notatek.

Praca domowa: Spróbujcie spisać na bieżąco to, co jecie przez kolejne trzy dni. Następnie weźcie do ręki czerwony długopis, w spokoju przeczytajcie to, co napisaliście, i podkreślcie to, co moglibyście nazwać dietetycznymi wpadkami. A może zauważycie, że jakichś produktów brakuje albo np. pijecie za mało wody? Zróbcie listę waszych błędów jedzeniowych, a następnie raz na tydzień lub dwa tygodnie spróbujcie naprawić jeden punkt. Dopiero jak poczujecie, że dobra zmiana weszła wam w praktykę żywieniową, zabierzcie się za kolejne wyzwanie z listy. Małymi krokami do celu!

Pamiętajcie, że duża część sukcesu zależy od was. Dietetyk nie będzie nikogo prowadzić za rękę i nie będzie obecny w każdej kryzysowej sytuacji. My dajemy wiedzę, wskazówki, narzędzia, a dalsze działania są w waszych rękach.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Alkohol na diecie – tak czy nie?

Jesień to nie wymówka. Jedz zdrowo przez cały rok!

Ręka wybierająca sałatę w sklepie

Gęstość energetyczna i gęstość odżywcza, czyli jak jeść dużo i zdrowo

Uwielbiasz słodycze? Przyda ci się krótki poradnik dla słodyczoholików

Wizyta u dietetyka – ten pierwszy raz

Zrozumieć roślinożercę

Owocowa paranoja

Zostań profesjonalnym etykietoznawcą – cz. 2

Zostań profesjonalnym etykietoznawcą

Dieta na cholesterol

Pokochaj białko z roślin

Dieto cud, gdzie jesteś?!

Nie, dziękuję, jestem na diecie

Próbujesz wytrwać na diecie, ale czasem brak ci motywacji i asertywności, by odmówić, gdy ktoś proponuje coś niezdrowego? Te sposoby mogą ci pomóc

Zaplanuj swój lunch!

Lubisz cytrusy? To super! Poznaj ich pięć zalet

Pasta z fasoli. Polski hummus idealny na śniadanie

kiść pomidorów

8 rzeczy, które warto wiedzieć o GMO

Nie wyobrażasz sobie dnia bez “energetyka”? To może być już uzależnienie

Miksujemy superfoods! Koktajl z młodym jęczmieniem

Miksujemy superfoods! Koktajl z młodym jęczmieniem

Łosoś wędzony na zimno czy na gorąco? Dietetyczka Anna Reguła o tym, co będzie lepszym wyborem

Oleje tłoczone na zimno – właściwości i zastosowanie

Fitwashing, czyli fitściema. Damian Parol wyjaśnia, na jakie hasła na etykietach produktów dajemy się nabrać

Fitwashing, czyli fitściema. Damian Parol wyjaśnia, na jakie hasła na etykietach produktów dajemy się nabrać

Czy GMO to faktycznie samo zło? Odpowiada biotechnolog Dawid Polak

Czy GMO to faktycznie samo zło? Odpowiada biotechnolog Dawid Polak

Mąka konopna – zdrowa alternatywa dla mąki pszennej

Najpopularniejsze

Truskawki - produkty bogate w błonnik

Błonnik – w czym jest go dużo? Sprawdź, jakie owoce i warzywa są bogate w błonnik

12 przepisów na sałatki wigilijne

Przeterminowana żywność / unsplash

Termin ważności ma znaczenie? Można zjeść przeterminowane jedzenie?

18 dań wege, które pokochają mięsożercy

18 dań wege, które pokochają mięsożercy. Najlepsze przepisy z wegańskich i wegetariańskich blogów

avocado

9 produktów, które regulują poziom cukru

18 przepisów dla miłośników awokado

8 rzeczy, za które pokocha cię twój żołądek. Zobacz, jak wspomóc jego funkcjonowanie!

8 rzeczy, za które pokocha cię twój żołądek. Zobacz, jak wspomóc jego funkcjonowanie!

Jesz za mało? 8 sygnałów, że masz zbyt niskokaloryczną dietę

pizza kobieta

Brak apetytu, a chcesz przytyć? Oto 5 patentów na „coś na apetyt”

Męczą cię zaparcia? Zobacz, jakie produkty powinnaś jeść, aby się ich pozbyć

6 zaskakujących rzeczy powodujących wzdęcia

Czy orgaznim może nie tolerować kawy?

11 powodów, by zrezygnować z wieczornego drinka

7 rzeczy, za które pokocha cię twoja wątroba

relaksująca się młoda kobieta

9 witamin i minerałów, które pomogą ci lepiej spać

elektrolity

Dopadają cię zawroty głowy albo skurcze mięśni? To sygnały, że możesz mieć problem z elektrolitami

×